Nowości książkowe

 

Plakat

 

Plakat

 

Plakat

 

Plakat

Andrzej Dębkowski 

 

Wyczerpane słowa Waldemara Hładkiego

 

Nowy tom Waldemara Hładkiego Wyczerpane słowa jest zapisem drogi przez czas i przestrzeń, świadectwem życia, które mierzy się z ciężarem przemijania, samotności i milczenia, a jednocześnie z czułością wobec świata. To poezja diarystyczna, momentami przypominająca notatnik, w którym poeta zapisuje swoje podróże – zarówno te zewnętrzne, jak i wewnętrzne – pozostawiając przy tym świadectwo własnej wrażliwości i egzystencjalnych przemyśleń. Każdy wiersz jest intymnym zapisem chwili, równocześnie osobistym doświadczeniem i uniwersalnym pytaniem o sens istnienia. Już pierwszy utwór „W moim ogrodzie” wyznacza ton całego tomu: ogród, w którym „zamiast kwiatów wyrastają kamienie”, staje się obrazem ducha dotkniętego pustką, bólem i wyczerpaniem. To początek podróży przez świat, w którym piękno miesza się z utratą, a życie – z umieraniem. W Wyczerpanych słowach Hładki ukazuje śmierć jako proces codzienny, wpisany w biologiczną i duchową naturę człowieka. Wiersz „Jak zwykle” jest wyznaniem tego doświadczenia: umieranie odbywa się „bez rozgłosu”, w rytmie upływających dni i przemian komórkowych, w milczeniu. Ta świadomość, że każdy dzień jest częścią większego końca, nie prowadzi do dramatyzmu, lecz do spokojnej, choć bolesnej medytacji. Tom jest przestrzenią, w której geografia staje się świadectwem wewnętrznej mapy autora. Miejsca takie jak Brodła, Rzeszów, Kraków, Palma Nova, Fuertaventura nie są tylko punktami na mapie, lecz przestrzeniami doświadczeń, które poetę kształtują. Wiersze oparte na konkretnych datach i lokalizacjach nadają zbiorowi charakter dokumentu – jakby Hładki prowadził poetycki dziennik, w którym zapisuje nie tylko obrazy, ale także własne stany ducha. Obrazy te są jednocześnie obrazami przemijania relacji i życia. W „Drugim obrazku z wyspy Większej” poeta pokazuje parę przy stoliku w bistro nad morzem – martwą wewnętrznie, choć obecnie żywą, pełną „zasuszonych wspomnień”. To obraz obcości, w którym człowiek stoi naprzeciw człowieka, ale nie potrafi już odnaleźć bliskości. Kontrastuje z nim „Trzeci obrazek z wyspy Większej” – scena młodej matki z dzieckiem na plaży, gdzie życie pojawia się w swojej pierwotnej, delikatnej formie. W tomie powtarza się motyw ciszy i milczenia, które Hładki traktuje jako przestrzeń znaczenia. „Pomilczenie” dedykowane Julii staje się świadectwem, że milczenie bywa głębszym dialogiem niż słowa. To milczenie jest obecne również w formie wierszy – w krótkich, równoważnikowych wersach, w pauzach, w prostym, oszczędnym języku. Poeta unika zbędnych ozdobników, tworząc język równie ascetyczny, co jego tematy. W Wyczerpanych słowach obok tematów przemijania obecne jest światło i zachwyt nad chwilą. Wiersz „Poranek” jest niemal hymnem na cześć początku dnia – pszczoły zasiadają na koniczynie, kwiaty „otwierają ramiona”, a świat budzi się do życia. Ten obraz życia równoważy obrazy rozpadu i śmierci, ukazując, że mimo utraty i bólu istnienie potrafi być pełne piękna. Podobną funkcję pełni wiersz „Chwila”, w którym zmysły poddają się przyjemności smaku, zapachu i światła, a jednocześnie kończy się refleksją: „czy cieśla wystruga dziś kołyskę, / czy trumienne deski”. To zdanie, będące kluczem do całego tomu, pokazuje, że życie i śmierć współistnieją i przenikają się nawzajem. W poezji Hładkiego dom i natura są czymś więcej niż tylko tłem – stają się uczestnikami życia, nośnikami pamięci i tożsamości. Wiersz „Symbioza” ujawnia to wprost: poeta „wkleja się” w miejsce, „wrośnięty w drewniane ściany Domu na Trawie”, zatapia się w zapachy łąki i oddech strumienia. Natura jest tu partnerem, świadkiem i miejscem egzystencji, ale także świadectwem przemijania, czego symbolem jest wiersz „Do brzozy”, w którym poeta przytula drzewo dotknięte raną po piorunie. Miłość w tomie Hładkiego nie jest idealizowana. Wiersz „Kochaj mnie” jest prośbą o przyjęcie człowieka w jego pełnej kruchości, bez oczekiwań i warunków. To bliskość trudna, wymagająca, a zarazem jedyna możliwa w świecie, w którym „wyczerpane są słowa”. Formalnie tom jest spójny: krótkie wersy, brak regularnej rytmiki i rymu, prosta fraza czynią wiersze transparentnymi, ale równocześnie bogatymi w znaczenia. Daty i miejsca nadają im charakter zapisków, świadectwa chwili. To poezja egzystencjalna, która nie daje gotowych odpowiedzi, lecz pozostawia czytelnika w przestrzeni pytań o sens życia, o granicę między byciem a niebytem. Wyczerpane słowa to tom szczery, pełen ciszy, medytacji i czułości. To zaproszenie do zatrzymania się, wsłuchania w siebie i w świat, do odkrywania znaczeń, które rodzą się w milczeniu. To poezja, która mówi o końcu, ale też o życiu – o jego prostych, ulotnych chwilach, które pozostają, nawet gdy wyczerpane zostają same słowa.

Wyczerpane słowa jest tomem, w którym Hładki konsekwentnie rozwija motywy, które przewijały się w jego wcześniejszej twórczości, jednocześnie wprowadzając nowe wątki i perspektywy. Najważniejsze z nich to przemijanie i śmierć, cisza i milczenie, czas i pamięć, przyroda jako przestrzeń egzystencji, dom jako miejsce tożsamości oraz miłość jako akt akceptacji i bliskości w obliczu nieuchronności końca.

Motyw przemijania jest obecny w całym zbiorze jako fundament doświadczenia poetyckiego. Hładki nie traktuje go jednak jedynie w kategoriach nostalgii czy melancholii – to temat filozoficzny, ontologiczny, który splata wątki biologiczne i duchowe. W wierszu „Jak zwykle” śmierć jest opisana w języku komórek i tkanek, co nadaje jej wymiar naturalny, wręcz organiczny. To podejście jest charakterystyczne dla całego tomu – śmierć jest tu procesem, zjawiskiem wpisanym w cykl życia, a nie dramatycznym epizodem.

Cisza i milczenie w Wyczerpanych słowach mają szczególne znaczenie. Są nie tylko stanem braku słów, ale przestrzenią sensu, w której dokonuje się głębsza komunikacja. Wiersz „Pomilczenie” jest świadectwem tego podejścia: milczenie jest wtedy formą spotkania, aktem bliskości, w którym rodzi się prawda. Poeta pokazuje, że w świecie wyczerpanych słów milczenie staje się językiem. Cisza jest również formą estetyczną w tej poezji – budowana przez krótkie wersy, pauzy, oszczędny język, tworzy atmosferę kontemplacji.

Czas w Wyczerpanych słowach jest traktowany wielopoziomowo. Z jednej strony pojawia się jako linia życia, której każdy dzień jest świadectwem przemijania. Z drugiej – jako czas pamięci i zapisów. Daty i miejsca w utworach czynią z tomu swoisty dziennik poetycki. To daje czytelnikowi poczucie uczestnictwa w prywatnym archiwum autora, zapisanym nie w prozie wspomnień, lecz w obrazach i emocjach.

Przyroda w tomie Hładkiego jest czymś więcej niż tłem. Staje się ona partnerem egzystencji, elementem tożsamości poety. W „Symbiozie” poeta mówi o „wrośnięciu w drewniane ściany Domu na Trawie” i zasianiu siebie w łące. To obraz całkowitej przynależności, zlania się z miejscem i czasem. Przyroda jest też zwierciadłem ludzkich losów – jej cykle życia i śmierci odzwierciedlają procesy zachodzące w człowieku. To sprawia, że tom jest w dużej mierze poezją ekologiczną w sensie egzystencjalnym: przypomina, że człowiek jest częścią większego systemu, którego rytmy wykraczają poza jego życie.

Motyw domu i przestrzeni domowej jest u Hładkiego pojęciem o głębokiej wymowie. „Dom na Trawie” jest wierszem-symboliem – miejscem zakorzenienia, pamięci i tożsamości. To także przestrzeń bezpieczeństwa, ale i introspekcji. Dom staje się miejscem spotkania z sobą, ze światem i z przemijaniem.

Miłość w Wyczerpanych słowach jawi się jako akt najtrudniejszy – wymagający przyjęcia pełni człowieczeństwa drugiej osoby, ze wszystkimi jej słabościami. W wierszu „Kochaj mnie” Hładki formułuje prośbę o miłość bez warunków, za „okaleczone życie”. To przesłanie bliskości, które nie jest gestem romantycznym, lecz aktem etycznym, pełnym akceptacji i odpowiedzialności.

Styl i język tomu odzwierciedlają zawartość tematyczną. Hładki pisze wierszem prostym, wolnym od rymów, z krótkimi wersami, które tworzą rytm bliski modlitwie lub zapiskowi. Oszczędność środków i koncentracja na obrazie sprawiają, że każdy wers ma wagę. To język ciszy – nie w sensie braku słów, lecz ich wyczerpania i przemiany w coś głębszego.

Wyczerpane słowa wpisują się w całość twórczości Waldemara Hładkiego jako rozwinięcie jego wieloletniego poszukiwania poetyckiego języka, który byłby świadectwem życia. W dotychczasowych tomach poeta podejmował tematy pamięci, śmierci, relacji, natury i przemijania, lecz w nowym zbiorze osiąga dojrzałość w układaniu tych motywów w formę spójnej refleksji. To poezja nie tylko o życiu i śmierci, lecz o sposobie ich przeżywania – w ciszy, blisko natury, w gotowości do przyjęcia chwili takiej, jaka jest.

Wyczerpane słowa to tom wymagający i nagradzający cierpliwego czytelnika. To poezja, która nie udziela prostych odpowiedzi, lecz otwiera przestrzeń do myślenia i milczenia. Jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, gdzie słowa stają się cieniem doświadczenia, a milczenie – jego pełnym wyrazem. Waldemar Hładki pokazuje, że prawdziwa poezja powstaje wtedy, gdy człowiek staje wobec granicy istnienia i znajduje w sobie siłę, by ją zapisać.

Andrzej Dębkowski

 

_____________________

Waldemar Andrzej Hładki, Wyczerpane słowa. Wiersze. Trzydzieści pięć wierszy na moje trzydziestopięciolecie w Unii Polskich Pisarzy Lekarzy. Słowo wstępne: Andrzej Dębkowski. Opracowanie redakcyjne, projekt okładki i korekta: Waldemar Andrzej Hładki. Ilustracje: Krzysztof Kozłowski – przy użyciu programu sztucznej inteligencji Dream by Wembo.ai. Wydawca: Unia Polskich Pisarzy Lekarzy, Kraków 2025, s. 80.

 

 

Plakat

 

Plakat

 

Plakat